|
|||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||
Wykształciuch, a także wykształceniec – pejoratywne, ironiczne określenia osób posiadających formalnie wyższe wykształcenie, ale postrzeganych jako niespełniające wymogów koniecznych do osiągnięcia statusu inteligenta. Słowo wykształciuch w języku polskim stworzone zostało przez Romana Zimanda jako tłumaczenie rosyjskiego pojęcia "obrazowańszczina" (ros.образованщина) wymyślonego przez Aleksandra Sołżenicyna. Określa ono ludzi, który zdobyli formalne wykształcenie (ros. "obrazowanie"=wykształcenie), ale nie są w stanie sprostać ideałom inteligenckiego powołania. Określenie to ma charakter deprecjonujący, ale wg Bronisława Wildsteina wyłącznie dla osób spełniających warunki wyznaczone przez Sołżenicyna, tj. tych, którzy dzięki władzy bolszewików zniszczyli i zastąpili tradycyjną inteligencję. [1] W Rosji wśród pejoratywnych określeń inteligencji funkcjonuje także pojęcie "intelligientszczina" (ros.интеллигентщина). Już w 1909 powołuje się na nie jako używany wcześniej termin Nikołaj Bierdiajew[2]. Wg jego definicji odnosi się ono do odciętych od rzeczywistości społecznej grup inteligenckich charakteryzujących się inercją myślenia oraz powierzchownymi i zmiennymi fascynacjami zachodnimi modami intelektualnymi. Te i inne analogiczne określenia pojawiają się szczególnie często w Polsce i Rosji gdzie najsilniejsza jest tradycja inteligencka i toczą się ciągle spory o kryteria inteligenckości. Pojawienie się dużej liczby osób, których inteligencka tożsamość może być kwestionowana wiąże się najczęściej z polityką państw komunistycznych, w których w krótkim czasie wykształcenie wyższe uzyskały liczne rzesze osób niezwiązanych z tradycją inteligencką. Socjolog Jerzy Mikułowski Pomorski pisał np. w tym kontekście o "produktach przyspieszonego i koniunkturalnego awansu społecznego" [3]. Neutralnym określeniem tej właśnie grupy społecznej było w okresie PRL pojęcie "nowej inteligencji"[4]. Innym ironicznym określeniem osób wykształconych jest pojęcie "jajogłowych". Nie jest ono tożsame z pojęciem "wykształciuchy", ponieważ nie odwołuje się do słabości etosu inteligenckiego tych osób, a jedynie wykpiwa przemądrzałość, wynoszenie się i arogancję charakterystyczną dla niektórych intelektualistów.
edytuj Współczesne użycie w dyskursie politycznymWspółcześnie pojęcie "wykształciucha" używane jest w Polsce przede wszystkim w dyskursie politycznym. Do publicznego obiegu zostało wprowadzone przez wicepremiera i ministra spraw wewnętrznych i administracji Ludwika Dorna w wywiadzie udzielonym gazecie "Dziennik"[5] latem 2006 r. W wywiadzie tym postawił on "wykształciuchów"[6] w pewnej opozycji do inteligencji (To mocno ignorancka, egoistyczna, narcystyczna warstwa wykształconych, która nie ma wiele wspólnego z polską inteligencją.) nie precyzując dokładnie adresata (Ta znaczna część warstwy wykształconej posiada pewną profesjonalną kompetencję. Natomiast straciła ona kontakt z resztą Polski, w gruncie rzeczy na własne życzenie.). Zdaniem Dorna, "wykształciuchami" są widzowie, oglądający w TVN24 audycję Szkło kontaktowe[7] (a dokładniej, że jest to program "natargetowany" (z przeznaczeniem do odbioru) na grupę wykształciuchów). Przeciwnicy PiS terminu "wykształciuch" używają w znaczeniu: inteligent niepopierający PiS – w oczach zwolennika PiS lub nawet inteligent w oczach zwolennika PiS. W takim ujęciu etykietka ma piętnować nie samego "wykształciucha" lecz osobę używającą tego określenia. Np. w felietonie Walka demonów "Rzeczpospolita" 4-5 listopada 2006 Tomasz Jastrun (Smecz) pisze: Trafnie przewidziałem, że spotkam tu wielu znajomych, wszędzie inteligenckie twarze, te przeklęte "wykształciuchy", jak raczył nazwać inteligencję Ludwik Dorn. Termin "wykształciuch" używanypotrzebne źródło bywa też w innym, również pejoratywnym, lecz starającym się o pewien obiektywizm znaczeniu: człowiek legitymujący się dyplomem wyższej uczelni, z którym nie idzie w parze ani porządna wiedza, ani kultura. W publicznej debacie na łamach Gazety Polskiejpotrzebne źródło, Piotr Lisiewicz oraz Jacek Kwieciński stwierdzili, iż "sprawa wykształciuchów" nie wynika tylko z walki politycznej, ale jest istotnym problemem społecznym. Ich zdaniem problem "wykształciuchów" powstał w wyniku zastąpienia dawnych, przedwojennych elit politycznych, kadrą osób wykształconych, ale wywodzącą się z niższych warstw społecznych. Wg autorów tej teorii "wykształciuch" dąży do zrozumienia świata polityki, obserwując jego uproszczony wizerunek, w jednym medium. Jerzy Bralczyk w materiałach zamieszczonych na Wirtualnej Polsce zauważa podobieństwo terminu "wykształciuch" do słów takich jak "komuch" (komunista), a także zaznacza występowanie podobnych słów w języku rosyjskim. W obu przypadkach końcówka -uch ma za zadanie nadanie kontekstu pejoratywnego. edytuj Zobacz teżedytuj Linki zewnętrzneedytuj Przypisy
|
| fora przemo - Modne Firany i zasłony - Grzyby - Grzyby - Grzyby - Grzyby - Grzyby - Grzyby - Grzyby - Grzyby - Grzyby - Grzyby - Grzyby - Grzyby - Grzyby |